środa, 27 marca 2013

★5 Harry

Specjalnie dla Asiiiiii <3 Bo nic nie zdarza się dwa razy :')
ZNOWU ON XD Ale mam jeszcze masę tych z Zayn'em :'D

Kochany Harry!
Przesyłam Ci pozdrowienia z słonecznego (jak nigdy) Londynu. Właśnie siedzę w moim pokoju, a słońce przyjemnie muska moje policzki. Tęsknię za Tobą bardzo mocno.
Dziękuję Ci za każdy dzień tamtych wakacji (wiem, że robię to już po raz milionowy, ale co tam). Gdy sobie przypominam nasz śmiech na lodach (chodzi mi o te, po których wepchnęłam Cię w krzaki i Lou przylatywał, by Cię wyciągać), naszych wieczornych spacerów nad Tamizą oraz tych długich wycieczek rowerowych (tak na marginesie, wiesz, że mój tata nie może nareperować tego łańcucha, co go przeciąłeś?).
Bardzo Cię kocham. I zawsze będę. Nieważne, gdzie będziesz, pamiętaj, że ja jestem obok Ciebie. Tak tuż obok, jak wtedy, gdy na Tower Bridge wyznałeś mi miłość. No i jak zakładaliśmy własną kłódkę, a potem jak Niall ją chciał przepiłować. Moim pilniczkiem! A jak sobie przypomnę jego minę zbitego psiaka, gdy mi go złamał… Piękne dni, które już nie wrócą i Ty o tym wiesz.
Nie wiem, po co piszę ten list. Nadziei, że go przeczytasz, brak. Pamiętam, że pytałeś się mnie, co w Tobie widzę. Widzę… Tego wesołego chłopaka, co wywalił się na mnie trzeciego lipca pod Starbucksem. Chwała Ci, że miałeś zimną kawę, bo byłbyś trupem na miejscu! Widzę… Tego słodkiego Loczka, który stał pod moimi drzwiami, kiedy ja się kąpałam, tylko po to, żeby powiedzieć mi, że tęskni. Teraz… Jestem jak narkomanka. Bez nadziei na zapach Twojego swetra, który mnie opatulał w zimniejsze noce, bez nadziei na jedno ‘Kocham’. Żyję… Nie wiem po co. Bo mi kazałeś. Chcę być Twoją przyjaciółką, żoną, matką Twoich dzieci. Ale wiem, że nie mogę. Oboje wiemy, że to niemożliwe.
Wszyscy dookoła mi powtarzają, że zaraz się odkocham, że zapomnę o Tobie. Ale ja na taką miłość czekałam całe życie! Kochałam Cię od tej zimnej kawy. Najpierw jako przyjaciela, potem jako brata, aż wreszcie dostrzegłam w Tobie mężczyznę. Jak dużo może zmienić się przez niecałe 3 tygodnie!
 Nie wiem, jak to zakończyć. Nie mam pojęcia. Wiedz tylko tyle, że tęsknię i Cię kocham. Bo nie wiem, czy coś innego wyniósłbyś (gdybyś to przeczytał) z mojego chaotycznego listu.
                                                                                                                                              Zawsze Cię kochająca,
                                                                                                                                                                          Claire.
***
Spakowałam list w kopertę i ruszyłam przez londyńskie ulice. Wszyscy szli uśmiechnięci, co chwilę widziałam rodzinkę z dwójką małych dzieci. O Boże, to mogłam być ja! Miałam 24 lata… Najwyższy czas, by mieć męża, dzieci, dom i psa w ogródku. Ale nie mogłam. Nie mogłam o nim zapomnieć.
Zapaliłam znicz. Taki duży, wyglądający jak donica. Do środka włożyłam kopertę. Patrzyłam, jak spala się.
- Kocham Cię i zawsze będę kochać, Harold.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz